"Aby zrozumieć siebie, człowiek zawsze pukał do drzwi bogów" – stwierdza Adolphe Gesché i przekonuje, że teologia, refleksja o Bogu, jest sposobem uprawiania antropologii. Zwłaszcza na gruncie chrześcijaństwa od czasu wcielenia Bóg i człowiek wzajemnie nadają sobie znaczenie. Odwołanie do transcendencji pozwala – utrzymuje Autor – uniknąć ryzyka tautologii, radykalna odmienność Boga jest konieczna do odkrycia naszego "ja". Z biblijnego opisu stworzenia Gesché wyprowadza porywającą wizję człowieka jako istoty wolnej i twórczej, powołanej i zobowiązanej do szczęścia.