"Opowiadania Rybowicza - pisze krytyk - są zwyczajne, bez pozy czy nadęcia, zmierzają do notowania rzeczywistości w różnych jej przejawach, nie stając się przecież utworami małorealistycznymi. Oscylują raczej - chociaż trzeba koniecznie pamiętać o umowności takiego układu odniesienia - między oszczędnością wyrazu z wczesnych opowiadań Hłaski a ironiczno-groteskowym spojrzeniem Mrożka".