Już we wrześniu 1939 roku niemieckie działania zbrojne, a także aresztowania i wywózki do Niemiec powodowały, że coraz więcej osób uciekało do lasu. Lasy kieleckie ukryły w swoim sercu cząstkę Wolnej Polski; przygarnęły chłopców gotowych do walki z hitlerowskim najeźdźcą… Mój tata – Michał Huber ps. „Rumianek” był dowódcą oddziału, więc cała nasza rodzina pomagała partyzantom, organizując wyżywienie, w razie potrzeby przyjmując na nocleg.