Spór na temat czasu od wieków przewijał się w filozofii i nauce. Dotyczył on zwłaszcza obiektywnego i względnego charakteru czasu. Newton na przykład nauczał, że "absolutny, prawdziwy matematyczny czas płynie sam przez się i dzięki swej naturze jednostajnie, a niezależnie od jakiegokolwiek przedmiotu zewnętrznego" (Ajdukiewicz 1963). Pogląd ten poddał zasadniczej rewizji Einstein, który wykazał względność kategorii czasu i przestrzeni, ich zależności od materii. Według słów samego Einsteina sens teorii względności jest taki: "dawniej uważano, że gdyby w jakiś sposób zniknęły przedmioty materialne, to pozostałyby jeszcze przestrzeń i czas, zgodnie z teorią względności zaś razem z przedmiotami zginęłyby przestrzeń i czas" (Ajdukiewicz 1963). Einstein, dowodząc względności czasu i przestrzeni, ich zależności od punktu odniesienia, miał na myśli układy obiektywne, niezależne od człowieka. Zafascynowani poglądami filozoficznymi i zdobyczami nauk ścisłych, teoretycy sztuki nieraz zapominają o własnym układzie odniesienia, który decyduje o tym, że są humanistami, a nie przyrodnikami. Tym układem odniesienia jest i pozostanie dla humanistów człowiek, jego sposób istnienia w czasie i przestrzeni, jego sposób obserwowania i odczuwania czasu i przestrzeni, jego sposób organizowana czasu i przestrzeni udokumentowany w wytworach własnej aktywności, której jednym z istotnych przejawów jest aktywność artystyczna, a w tym aktywność muzyczna.