Świat, który miał swój początek w czasie i przestrzeni, musi też mieć swój koniec. Świadomość tego faktu od tysiącleci poruszała zbiorową wyobraźnię, tworząc wizje zagłady całej znanej nam rzeczywistości. W każdym właściwie kręgu kulturowym istnieją opowieści o dniach ostatecznych, poprzedzonych znakami zapowiadającymi ich nadejście. Koniec tego świata, nawet w wymiarze kosmicznym, nie oznacza jednak triumf nicości, gdyż wiąże się z nim transformacja całego uniwersum, początek rzeczywistości doskonałej i nieskażonej żadną ułomnością.