Stara kobieta, z długim, haczykowatym nosem, licem upstrzonym kurzajkami, paradująca w szpiczastym kapeluszu, mieszkająca w chatce na skraju wsi z nieodłącznym kocim towarzyszem, złorzecząca, zdolna swym złym okiem sprawić, że sąsiadom mleko kwaśnieje, a w wolnych chwilach dosiadająca miotły, przemierzająca nieboskłon w drodze na sabat – oto stereotypowe wyobrażenie czarownicy.