Siedzisz w fotelu. Wygodnie. A jednak coś jest nie tak. Twój oddech jest szybki, czasem bardzo szybki. Twoje serce kołacze w piersi zdecydowanie zbyt szybko. Nic nie robisz, a jednak pocisz się za dużo jak na relaks w fotelu. Piecze Cię zgaga, czujesz ciężar w żołądku. Na wagę nie wchodzisz już od dawna. Nie to, żeby się zepsuła, nawet wymieniłaś w niej baterię, jednak wiesz dobrze, że wejście na wagę nie poprawi Twojego nastroju.