Urzekają nas litery z zawijasami, podobają się nam ozdobne esy-floresy, jesteśmy otoczeni pięknymi literami pojawiającymi się na szyldach, reklamach, na pudełkach pralinek i herbat. Nie potrafimy jednak nimi pisać; być może nawet nie wiemy, jak się te litery nazywają. Okazuje się jednak, że jest to pismo bardzo nam bliskie - uczymy się go w szkole, choć w wersji maksymalnie uproszczonej.