Agnieszka Czachor w swym debiutanckim tomie prezentuje wyrazistą, oryginalną pisarską dykcję, tworzy własną wizję świata prowincji (czy raczej tej przestrzeni życia, która mocno związana jest z naturą), budowaną z okruchów codzienności obserwowanej przez (nad)wrażliwego narratora. Jego bohaterami są ludzie, którzy czują "inaczej" i "inaczej" żyją, z pozornie nic-nie-znaczących zdarzeń tworzy się migotliwa tkanka życia, zmysłowa, uczuciowa i w jakimś sensie magiczna. Proza ta nasycona jest aurą tajemnicy, z dnia codziennego wydobywa cienie jakiejś bliżej nieokreślonej niesamowitości, która wyłania się z drobnych zdarzeń i zwykłych przedmiotów. Autorka rysuje swój świat subtelną kreską, nasycając go delikatną aurą poetyckości i zmysłowymi metaforami.