XXI wiek to czas rewolucyjnych zmian dla rozwijających się azjatyckich kinematografii. Niezależni malezyjscy filmowcy podbijają międzynarodowe festiwale, koreańskie kino gatunkowe gromadzi rzesze oddanych fanów na całym świecie, a chińskie blockbustery osiągają zyski zapierające dech w piersiach. Do głosu dochodzą autorzy z maleńkich kinematografii Birmy czy Kambodży, którzy dzięki filmowemu medium mają szanse opowiedzieć historie swoich regionów z własnej perspektywy.