Nie sposób poruszać się w imperium kina bez uświadamiania sobie jego przeszłości i bez dobrej znajomości realiów dnia dzisiejszego. No i bez stosownych koneksji. A te buduje się mozolnie - nawet latami. Niezwykle trudno przeniknąć dziennikarzowi progi hollywoodzkiego establishmentu. Słynnych aktorów i reżyserów bronią kordony sekretarek, agentów, menedżerów, speców od reklamy (tak! co za paradoks!), wreszcie oni sami obchodzą dziennikarza na milę.