Od tego zaczyna się nowy numer Christianitas: "Po zadeklarowaniu porzucenia konformizmu wynikającego z sojuszów politycznych – Kościół brnie własną siłą w kompromisy wynikające z uzależnienia od wielkich mediów: niezależnie od szczytnych intencji, mówi się to, co zostanie przez media zrozumiane i dobrze przyjęte, co da się dobrze skroić dla felietonu w wiadomościach i okleić interesownymi komentarzami. To nowy konformizm „w służbie Ewangelii”: już nie wobec urzędników mocarstw, lecz wobec mocy mediów.