Autor kreśli sugestywnie duchowy wizerunek cesarza Karola V (1500-1558), którego ideowe inspiracje, religijne przekonania, polityczne plany oraz rycerskie ideały popychają do osobistego udziału w podejmowanych czynach. Widzimy go, jak wyzywa na pojedynek rycerski króla Francji, spotyka Lutra na sejmie w Wormacji, śpieszy na odsiecz Wiednia i skłania papieża do zwołania soboru trydenckiego. W swoim dążeniu do zjednoczonej i bezpiecznej Europy staje się cesarzem-wędrowcem, który przemierza ją wzdłuż i wszerz, poświęcając złoto Ameryki, życie rodzinne i własne zdrowie. A kiedy uzna, że wykonanie cesarskiego obowiązku przerasta już jego siły, odda władzę oraz tytuł i odejdzie w zacisze klasztoru w dalekiej Estremadurze (1556 r.).