Viktora Manna (1890-1949), ostatniego z pięciorga rodzeństwa, dzieli kilkanaście lat od jego sławnych braci, Henryka i Tomasza. Z pozycji owego znacznie młodszego brata, którego zawód nie miał nic wspólnego z literaturą, kreśli on pod koniec życia szczery, bezpretensjonalny obraz rodziny, oparty na ocalałych dokumentach, listach i zapiskach oraz osobistych wspomnieniach, przepełnionych szczerym uczuciem i pietyzmem dla dzieła obu wielkich pisarzy.