Pojawiające się do tej pory różnego rodzaju książki, podręczniki czy poradniki dotyczące rozwoju zdolności, talentu czy geniuszu człowieka miały – oczywiście nie wszystkie – jedną zasadniczą wadę: kurczowo trzymały się bądź to jednej dyscypliny wiedzy (najczęściej psychologii lub/i pedagogiki), bądź to zredukowanego obszaru problemów (rozwoju umysłowego, percepcyjnego, emocjonalnego, intuicyjnego). Przypominało to czasami podawanie przepisów w książce kucharskiej. Tyle że każdy, kto chociaż raz gotował lub piekł ad hoc, mając nawet bardzo dobry model działania, przekonał się, iż trudno być od razu kulinarnym geniuszem. Na ogół musiał stwierdzić, że albo nie ma określonych zdolności percepcyjnych, albo operacyjnych, albo brakuje mu pewnej wiedzy o produktach, narzędziach i technikach oraz ich właściwościach, albo, wreszcie, brakuje mu odpowiedniej motywacji do podejmowania tego rodzaju czynności. Okazuje się, iż stworzenie w miarę optymalnego podręcznika wymaga szerszego przygotowania z kilku, a nawet z bardzo wielu dyscyplin naukowych (nie mówiąc o subdyscyplinach) głębokiego wglądu w kulturę, a w zasadzie w to, co transkulturowe, jak również konkretnych obserwacji i doświadczeń w wielu różnych praktykach i dziedzinach życia.