Przystosowanie się Buffy do życia na wyższej uczelni w Sunnydale nie przebłaga zbyt płynnie. Czuje się niezręcznie, niepewnie, poza tym trochę zazdrości Willow, która aktywnie uczestniczy w życiu szkoły. Więc gdy Buffy we śnie ukazuje się duch zmarłej Lucy Hanover i obwieszcza nadchodzące niebezpieczeństwo, dzieje się to w najgorszym możliwym momencie. Zresztą dookoła jest już wystarczająco wiele zła. W Sunnydale zjawia się zorganizowana grupa wampirów, działająca z nietypową dla tego gatunku jednością. Giles sądzi, że czary pomogą w walce z tymi przeciwnikami, lecz napięcie między Buffy i Willow przeszkadza gangowi w polowaniu na demony. Wkrótce chwila nieuwagi powoduje, że Buffy przenosi się w inny przyszły wymiar, gdzie niepodzielnie rządzą wampiry. Uwięziona w swoim ciele dwudziestoczterolatki, musi odkryć, na czym polegał jej błąd i naprawić go albo... stanąć twarzą w twarz z przerażającym monstrum, jakie sama stworzyła...