Wiersze zawarte w tomiku pt. „Budzić nadzieję” nie są skomplikowane, ale za to szczere i piękne. Nie są długie, lecz pełne emocji, uczuć. W tak krótkim tekście potrafi zawrzeć tak wiele. Słowa są proste, choć nie ukrywam, że autorka zręcznie łączy wiele wyszukanych metafor. Dzięki jej poezji mogłam spojrzeć na świat jej oczami – oczami osoby, która jest wrażliwa na piękno, cudzą krzywdę, radość. Osoby, która jest świadoma tego, co ją otacza, co się wokół niej dzieje i jaką ogromną rolę w jej życiu odgrywa miłość, nadzieja oraz zdrowie. Sięgając po tomik poezji Doroty Suder nie spodziewałam się przedstawienia rzeczywistości za pomocą tak prostych słów. Jej wiersze są skromne, wyciszone i kameralne. Łatwo w nich zauważyć dążenie do myślowej precyzji. Trzeba podkreślić, iż autorka posiadła rzadką umiejętność zawierania maksimum w minimum, czyli dużo treści w niewielu słowach. Jej teksty są szczere, płyną z głębi serca i zawierają potężny ładunek pozytywnej energii. Każdy z nich tworzy na nowo pojęcie miłości, nadziei, wierności a także zdrowia, które to według autorki najcenniejszy dar gdyż jego blasku ożywają marzenia, plany, pragnienia i zyskują szansę spełnienia. To także inne uczucia – od zachwytu i rozczarowania po cierpienie i radość, wyrażoną paradoksalnym milczeniem. Jestem przekonana, że nie tylko miłośnikom poezji, ale wszystkim tym, którzy cenią sobie dobrą lekturę, wiersze z tomiku pt. „Budzić nadzieję” - Doroty Suder przypadną do gustu. To doskonała lektura zarówno dla poszukujących nadziei jak i zagubionych. I na tym chyba właśnie polega urok poezji – każdy interpretuje ją po swojemu.