Kinga zawsze była inna niż reszta chłopców. Sztuczną wyniosłością maskowała ból. Kryjąc pudrem - podstepny zarost. Samotnie błądziła w poszukiwaniu akceptacji, której nie dała jej nawet operacja korekty płci. Po latach odrzucenia i pogardy mogłaby napisać encyklopedię ludzkiej podłości. Porażające wyznanie osoby transpłciowej. Opowieść o granicach płci, ludzkiej wytrzymałości i strachu. Szukaniu potwierdzenia w zaprzeczeniu. Odnalezieniu sensu w wierze w Chrystusa. Kinga Kosińska każdym kolejnym zwierzeniem szarpie sumienie i zmusza do zastanowienia nad własnym stosunkiem do "innego".