Beaty nie ma tutaj już od dziesięciu lat. Dziesięć lat to na tyle dużo, by puste miejsce po jej odejściu bolało mniej. Zresztą każdy, kto miał okazję Ją poznać, wie, że śmierć była dla Niej tylko Przejściem. A teraz, już poza czasem i przestrzenią, jest z nami nadal, taka jak wtedy - pełna radości i pokoju. Pełna Boga.