U progu XX wieku wydawało się, że człowiek posiadł wszystkie boskie atrybuty. W cudownych machinach - sterowcach - mógł wznosić się w przestworza, w wieczny błękit i ciskać gromami, jak grecki Zeus, germański Thor, czy prasłowiański Perun. Lecz geniusz ludzkiej myśli i odwaga wielu wspaniałych ludzi spłonęły zaraz potem w piekielnym ogniu wojen, pochłaniając ta wiele istnień...