Jak powstał ten album? Autorki odpowiadają: "Archiwum fotograficzne "Kroniki Miasta Poznania" z lat 70. to kilkadziesiąt zwykłych, tekturowych kopert. Kryją skarby. Na czarno-białych zdjęciach dzieją się cuda. Pierwszy to cud gospodarczy, który z cudem nie miał nic wspólnego, drugi to propaganda sukcesu, który sukcesem nie był. Potem cuda się mnożą: domy oddawane do użytku zanim zostały wykończone, przejściowe braki, które trwały wieczność, wąskie gardła w gospodarce, kolejki do pustych półek, cukier na kartki, meble za bony, bony za dolary... Wszystko w PRL-owskich dekoracjach: betonach, dzwonach, kremplinach, bistorach, tapirach, baranówach, ach! Z towarzyszami, egzekutywami, przemówieniami... Na bankietach, trybunach, akademiach, obradach, posiedzeniach... Z orderem na piersiach i legitymacją w dłoni...