Obcując z pięknem jesteśmy niebezpiecznie blisko słońca. Piękno czyni nas świętymi, czyni nas szalonymi, upaja nas, rozkochuje nas w sobie. W Rosji jest przysłowie: „Bóg kocha pijaków, szaleńców i kochanków”. Szaleństwo, pijaństwo i miłość są być może kluczami do postrzegania wymiaru nadprzyrodzonego… To piękno i miłość wyszarpują nas banałowi. Wolę drążenie transcendencji, które pali skórę i wzrok niż nurzanie się w bylejakości, niż grzęźnięcie w banale powszechnie przyjętych konwenansów.