Ryszard Kordek w swoich wspomnieniach oddaje w pełni atmosferę życia więźnia, stosunki panujące w obozie Oświęcim-Brzezinka, zbrodniczość hitlerowskiego systemu. Śledzimy koleje losu autora, jak z zuganga rzuconego w piekło, dzięki swojej zaradności i odwadze, a także różnym okolicznościom, zostaje jednym z prominentów obozowych. I - jak sam pisze - gdy zniknęło widmo głodu, człowiek zaczynał myśleć o wolności. Realizuje plan konsekwentnie - decyduje się na ucieczkę. 13 lipca 1944 roku ucieka z obozu wraz z trójką kolegów współwięźniów. Dramatyczny opis ucieczki stanowi ostatni akord tych niezwykłych wspomnień.