"Naciskam jeszcze raz. Twardo i mocno! Cisza! - A więc zaczęło się działko, a z nim karabiny maszynowe. Cholera! - jeszcze raz zapsioczyłem - a tak blisko przecież byłem zwycięstwa! Tego pierwszego, najważniejszego w życiu każdego myśliwca. Wytrzeszczyłem oczy i nagle ogarnia mnie zdumienie. A zanim radość! Taka wielka, rozpierająca klatkę piersiową, burząca krew w żyłach i malująca uśmiech na twarzy..."