Te wiersze podpowiedział strach. Ten strach nie jest metafizyczny, to strach przed wyniszczającym działaniem czasu- stąd tak częsty w tych wierszach motyw starych ludzi. Ale ten strach można oswoić- tak się dzieje w wierszach o cudzie powszedniości- stąd już krok do powszedniości cudu. Nawet Historię można ugłaskać, ocalając z niej istnienia poszczególnych ludzi, opowiadając historie rodziny. Autorka też wie, że jej prywatny lęk jest lekiem większości, wie również, że oba te lęki można przełożyć na wiersz. i czyni to. Konsekwentnie- z sukcesem.