Napisałam książkę celem zabezpieczenia Kubusia w środki na Jego leczenie. Słabnę sama coraz bardziej.Za czas jakiś i mnie może zabraknąć..Co wtedy?? Skąd dzieci będą czerpały finanse na terapie, leki, porady specjalistów?? Pytanie, które nie pozwalało żyć spokojnie …żyć jeszcze… tu i teraz…Pozostawiam po sobie jakiś ślad . Wierzę, że za czas jakiś Kubuś odczyta ten przekaz. Wierzę, że zrozumie jak bardzo jego kocham. WTEDY- TERAZ- ZAWSZE!!!