"Autor „Przygód Tomka Sawyera” od początku zakładał, że ma to być interesująca lektura, jego ostatni bestseller. Zadbał o to, opisując najbardziej intymne historie. Do tej pory większość badaczy uważało, że Twain spędził ostatnie miesiące życia szczęśliwy, otoczony wianuszkiem adorujących go fanów. Jednak w autobiografii jawi się jako zgorzkniały mężczyzna wylewający raz po raz żale. Uchodzący za wzór południowca pisarz okazuje się też dużo bardziej postępowy, niż do tej pory mogliśmy uważać."