Od zarania dziejów Amigi dostępne były dla niej programy asemblujące. Wraz z Amigą 1000 na dyskietkach systemowych dostarczana była procedura pozwalająca na pisanie własnych programów w tym języku. Także firmy softwareówe tworzyły swoje asemblery będące alternatywą dla dość dobrych asemblerów public-domain. Jednak po kilku latach nastąpił wielki "boom" tego typu programów. Powstały wszak wszelkiego rodzaju ArgAsmy, Seki, PhxAsmy itd. Stało się tak wskutek aktywnej działalności tzw. sceny, której to niektórzy przedstawiciele czy to dla sławy, czy też bardziej dla własnej satysfakcji tworzyli programy asemblujące, jak np. Seka, niezastąpionego Budhy ze Spreadpointu, czy też obiekt zainteresowania tej książki, AsmOne autorstwa Rune Gram-Madsen (czyli Promaxa z grupy Kefrens). Był on prawdziwym przełomem, jeżeli chodzi o asemblery. Uzyskał niesamowitą wręcz popularność wśród ludzi piszących gry i programy demonstracyjne. Z czego to wynikało? Otóż pierwszą zaletą tego programu był niezwykle szybki edytor. Ale to nie wszystko. Asm-One posiadał znacznie więcej możliwości niż każdy tego typu program. Wbudowany debugger, monitor, szybka asemblacja kodu źródłowego i inne zalety stawiały go w ścisłej czołówce.