„Nie każdemu wiadomo, że ów «śmietnik fabryczny»-Łódź, miasto wyprane doszczętnie z wszelkiego piękna-o klimacie duchowym pozbawionym na pozór jakichś wyższych aspiracji kulturalnych-posiada nader ciekawą i stosunkowo bogatą kolekcję sztuki nowoczesnej. W miejskim muzeum historii i sztuki im. J. i K. Bartoszewiczów w Łodzi - oddano na ten cel w r. 1931 kilka sporych sal, gdzie dzięki zapobiegliwości inicjatora tego przedsięwzięcia, art. malarza Władysława Strzemińskiego i jego żony p. Kobro-Strzemińskiej, przy pomocy pp.J. Brzękowskiego i H. Stażewskiego - powstało w krótkim czasie dzieło, którego dzisiaj winna pozazdrościć Łodzi nasza hyperkulturalna Warszawa."