Apokryfy. Doskonała próżnia - Stanisław Lem

Apokryfy. Doskonała próżnia - Stanisław Lem

Cykle opowiadań Lema miały z reguły dość stabilne tytuły, dzięki czemu Dzienniki gwiazdowe wydawane były pod tym samym nagłówkiem w latach pięćdziesiątych i osiemdziesiątych, choć w międzyczasie przybyło w trójnasób tekstów, nie mówiąc już o ich filozoficznej wymowie i poetyce. Tak samo było z Opowieściami o pilocie Pirxie i Cyberiadą. Na ich tle tytuły zbiorów fikcyjnych recenzji i wstępów do dzieł nie istniejących, składających się na tom niniejszy, prezentują iście proteuszową zmienność. Najpierw, w roku 1971, był tom recenzji zatytułowany Doskonała próżnia, potem zbiór wstępów, który wyszedł jako Wielkość urojona. Z jednego z tych wstępów wypączkowała wkrótce osobna książka: Golem XIV. Do tego autor dodał najpierw pojedynczą „recenzję” z tomu Bezsenność, a potem jeszcze dwa razy po dwa teksty w szczupłych broszurach noszących tytuły: Prowokacja i Biblioteka XXI wieku. Kiedy w 1998 roku wydawnictwo Znak chciało zmieścić te wszystkie utwory w jednym tomie, autor nadał mu tytuł Apokryfy.  

język
polski
Aby uzyskać dostęp do całego serwisu zarejestruj się!
Rejestracja jest darmowa i bardzo szybka! Kliknij tutaj aby założyć konto. Trwa to tylko 15 sekund!.
chomikuj, do pobrania pdf
Logowanie
Rejestracja