„Aniele nie upadaj”, prosi, modli się poeta, zaklina, i jest w tych słowach opis upadku i wsparcia, lecz również przeznaczenia i jego odwracalności. Napiórkowski zagęszcza i rozjaśnia, doprowadza do spięcia i do wytchnienia, trzepoce się w wierszu jak rozedrgane serce, jak węgorz na haku, jak woda, która tocząc się w dół, wspina się na każdy kamień potoku. (…) Napiórkowskiego interesuje prawda brudu, lecz także rozsiane po całym świecie mechanizmy oczyszczania.