Kiedy myślimy o Powstaniu Warszawskim, stają nam przed oczami sceny dramatyczne i heroiczne, zapamiętane z książek i filmów. Bohaterka tej książki, Alusia, wtedy mała dziewczynka, a teraz stara kobieta, opowiada o nim zwyczajnie, jakby traktowała ten najbardziej tragiczny epizod swojego życia jak trudne, ale normalne następstwo zdarzeń. Była okupacja, Niemcy prześladowali Polaków, więc oni musieli się zbuntować i wybuchło Powstanie. Jej ojczym brał w nim czynny udział, to cała rodzina ruszyła za nim, żeby być razem, żeby się nie pogubić. Był biuletyn informacyjny do roznoszenia, to Alusia go roznosiła. Bez będnych pytań przeżywała wszystko, o czym dziś wszyscy mówią z czcią i podziwem.