Tytuł książki to ulubione powiedzenie pięcioosobowej rodziny Szarotków zamieszkałej w niewielkim mazurskim miasteczku – Łodyżce. Agata i Michał są szczęśliwym małżeństwem, którego dni rozweselają siedemnastoletnie bliźnięta – Adrian i Ada oraz czternastoletni Karol. Starsze rodzeństwo jest do siebie zupełnie niepodobne. On – napastnik Gminnego Klubu Sportowego, przystojny brunet, za którym większość dziewcząt wodzi zakochanym wzrokiem. Ona – blondynka, spokojna romantyczka, humanistka marząca o wielkiej miłości. Natomiast najmłodsza pociecha Szarotków – bramkarz reprezentacji gminy w piłkę nożną to uwielbiający robić dowcipy całej rodzinie rezolutny gimnazjalista, który kieruje się w życiu zasadą, że śmiech jest najlepszym lekiem na smutki.