„(…) Jeżeli szczerze mamy coś do powiedzenia, przekazania, znalezienie sposobu nie będzie stanowiło najmniejszej przeszkody, dobór, czy nawet wykonanie narzędzia stanie się oczywiste i łatwe. Wreszcie, co równie cenne, gdy natrafimy na nowy warsztat, bez najmniejszych obaw zmierzymy się z nim, podejmując wyzwanie, którego zadaniem będzie chociażby sprawdzenie przydatności owego dla własnych celów. Tak właśnie Adam Romaniuk potraktował warsztat komputerowy. Zaczął dopasowywać go do własnej dłoni, nie odwrotnie i dobrze, gdyż dłoni zmienić się nie da. Inne, nowe narzędzie, inne, nowe grafiki, lecz autor ciągle tak samo energiczny, otwarty na ryzyko, młodzieńczy w działaniu i autentycznie plastyczny”.