Rok 1815. W tym czasie polityczny taniec Europy mógł przyprawić o zawrót głowy. Napoleon – do niedawna pogromca kontynentu – był w tym jednym tylko roku królem maleńkiej wysepki, budzącym grozę cesarzem potężnego narodu i nieszkodliwym wspomnieniem. Brytyjczycy rozgrywali swoje gierki z żelazną konsekwencją, nie wahając się przed sojuszem z niedawno pokonanym wrogiem. Austriacki kanclerz Metternich szpiegował wszystkich i wszystko, podczas gdy Talleyrand wszystkich i z wszystkimi zdradzał. Prusacy próbowali wykroić dla siebie jak najwięcej ziemi, a hegemonia Rosji była jedyną szansą Polaków na życie w niepodzielonym między zaborców kraju.